"William Penn, angielski kwakier, założyciel Pensylwanii, nazwanej tak od jego nazwiska, syn uszlachconego oficera marynarki, zwrócił się do duchowego przywódcy pierwszych kwakrów, George'a Foxa (podobno, bo może chodziło po prostu o któregoś ze starszych), z pytaniem, czy może nosić swój ceremonialny miecz, będący oznaką jego pozycji – szlachectwo Penna było stosunkowo świeże, więc szczególnie mu na tym zależało. Jednak kwakrzy są przeciwni walce i przemocy, i stąd jego wątpliwości. Zapytał więc Foxa: czy jako kwakier mogę nosić swój miecz? Usłyszał wtedy odpowiedź: noś go tak długo, jak będziesz mógł…
Była to odpowiedź genialna! Fox dobrze wiedział, że nakazy i zakazy rodzą sprzeciw, opór, niezadowolenie, frustrację – a po co? Czy nie lepiej, by postępujący proces rozwoju duchowego rozwiązał problem w sposób naturalny i skuteczny, jednak bez wywierania presji, zmuszania, wymagań?"*
***
Przechodząc się alejką jednego z centrów handlowych w wystawie sklepowej zauważyłam piękne ponczo. Czarne, puchate, wyjątkowo eleganckie i w "moim stylu". Weszłam do butiku i przymierzyłam. Cudowne! Po prostu śliczne, cieplutkie i w dodatku w przystępnej cenie, jak na taką ekskluzywną rzecz. Oczy mi się zaświeciły i w tym momencie sprzedawczyni powiedziała: "Leży na pani, jak ulał i do tego to naturalne królicze futerko!". No tak... naturalne i królicze... Nie kupiłam...
---
* http://meszuge.blogspot.com/2012/11/programowe-watpliwosci.html